Aktualności

Dodano: 02.12.2013 9:25:34

Świąteczna Zbiórka Żywności 2013więcej »

Świąteczna Zbiórka Żywności

Dodano: 14.11.2013 8:56:04

Znowu zbieramy...więcej »

Podziel się posiłkiem

Dodano: 04.09.2013 15:28:39

Byłeś kiedyś głodny?więcej »

Wszystkie newsy

Aktualności

Tysiąc sto siedemdziesiąt sześć kilo uśmiechu...

Dodano: 10.12.2012 15:08 Z pewną dozą nieśmiałości...

W ramach współpracy z Bankiem Żywności we Wrocławiu, przystąpiliśmy do Świątecznej Zbiórki Żywności. Akcja koordynowana przez Stowarzyszenie „Rodzice – Dzieciom” prowadzona była równolegle w 4 gminach; Dusznikach – Zdrój, Szczytnej, Polanicy – Zdrój i w Kłodzku. Łącznie pracowaliśmy w 7 sklepach.

Do pracy wolontaryjnej zgłosiło się ponad 90  osób z Miejskiego Zespołu Szkół w Dusznikach – Zdroju. Do współpracy zaprosiliśmy 24 uczniów MZS oraz  troje uczniów z Kłodzkiej Szkoły Przedsiębiorczości. Nad całością czuwał Prezes Stowarzyszenia Rafał Węglorz. Prawą ręką i lewym okiem była jak zwykle niezastąpiona Katarzyna Wydrych. Najmłodszymi Wolontariuszami były drugoklasistki Emma Węglorz , Adela Uznańska i  Małgorzata Wydrych. Wśród ambitnej młodzieży znalazł się jeden chłopiec – Marcin Najwer.

 

Cała akcja, która prowadzona był od 7 do 9 grudnia 2012r.,  zależała od woli i sumienności dusznickiej młodzieży. Podzieleni na grupy 2-3 osobowe pracowali na zmiany trwające od 3 do 5 godzin. Ochotnicy służyli nawet przez cały dzień, od 10 do 18 !. Trwające 3 dni zbieranie artykułów żywnościowych zaowocowało łączą wagą 1176 kilogramów.  Obawy o wzorowe zachowanie dusznickiej młodzieży okazały się nieuzasadnione. Kierownicy sklepów zgodnie i z przekonaniem potwierdzali, że od takich uczniów należy brać przykład. Być może, dlatego, że nie stał nad nimi żaden nauczyciel, wzbudzali w sobie najwyższy poziom kultury, taktu, uprzejmości, uczynności i oddania. Mawia się, że przykład idzie z góry, tym razem, ten przykład przyszedł z dołu.

Z niezwykłym podziwem chciałbym złożyć największe słowa podziękowania i uznania dla profesjonalizmu każdego, bez wyjątku, młodego człowieka, który gotów był wesprzeć akcję. Słowa te kieruję do:

Bonowicz Roksany

Kufalskiej Malwiny

Nowakowskiej Aleksandry

Panterałki Agaty

Mazur Pauliny

Jasztal Kamili

Szosler Doroty

Rzeszutek Marioli

Gaj Mariki

Gaj Klaudi

Staniszewskiej Dominiki

Rygielskiej Weroniki

Holcman Gabrieli

Tuszyńskiej Alicji

Węglorz Emmy

Wydrych Anny

Wydrych Małgorztay

Daniel Katarzyny

Fituch Malwiny

Kunc Dominiki

Chwałek Pauliny

Najwer Marcina

Smulkowskiego Waldemara

Jarosz Agnieszki

Dulęby Ewy

Wydrych Katarzyny

Uznańskiej Emilki

Uznańskiej Adeli

 

Podziękowania składam także naszemu samochodowi. 19-letni bus pokonał przez te trzy dni 680 kilometrów, przewożąc po 9 osób wraz z ładunkiem do 600 kg. Wszystko dobrze się złożyło i skończyło, bo wszystko zaczyna się od dobrego  pomysłu i idei.

 

Na końcu, ale z pewnością nie jest to mniej ważne, podziękowanie składam Szanownej Pani Dyrektor MZS Renacie Brodziak. Jej zgoda na nieobecność uczniów podczas piątkowych zajęć była kluczowym elementem. Dzięki dobrej woli, zrozumieniu i zdecydowanemu poparciu ze strony Pani Dyrektor udało nam się rozpocząć walkę ze smutnymi świętami. Tylko pierwszego dnia, po zakończeniu zbiórki, obdarowaliśmy kilkanaście rodzin, następne czekają w spożywczej kolejce.

 

Rodzicom Wolontariuszy gratuluję empatii, jaką zakorzenili w swoich dzieciach. Może niektórzy nieco zmarzli, ale... nie ma róży bez kolców.

Bardzo, ale to bardzo dziękuję wszystkim, którzy zasilali nasze kosze. To dzięki Waszemu zrozumieniu, święta innych będą brzmiały bardziej molowo.

 

 

Sobie, także podziękuję:

- Rafał, to jest kawał dobrej roboty.

- Dzięki, nic wielkiego.

- Nic wielkiego? Może masz rację...

 

Następna taka batalia już we wrześniu 2013. 


Proście, a będzie Wam dane...

Dodano: 27.11.2012 8:31 ..Od apelu o pomoc w pozyskaniu środka transportu nie minęło nawet dwa miesiące. Stała się rzecz niezwykła.

Swój początek bierze na obrzeżach Vitorii. Pomiedzy fabrykami prowincji Arba, wspólnoty autonomicznej Kraju Basków przy udziale, niezastąpionych wówczas mięśni rąk hiszpańsko-języcznych monterów, z arkuszy blachy, zębatek, wałków, śrub i tekstyliów powstał, mogący bardzo wiele, mobil, który o każdej porze roku gotowy jest służyć naszemu Stowarzyszeniu. Na przestrzeniu kilkunastu lat siedem razy odbył podróż od San Garcia do Artem. Łącza liczba przejechanych kilometrów zdaje się być żartem dla silnika, który charakterystycznie mruczy pod chyba najmniejszą maską w motoryzacyjnym świecie.

To wystarczające słowa, aby opisać jaki dar otrzymało Stowarzyszenie "Rodzice - Dzieciom". Prywatny przedsiębiorca, chcący zachować anonimowość udostępnił w bezpłatne użytkowanie dziewięcioosobowe auto, które oprócz transportu członków Stowarzyszenia będzie dowoziło m.in żywność tym, którzy są w chwilowej potrzebie.

Dobro wraca. To ewidenty przykład i dowód na to, że wszystko zaczyna się od...pomysłu.

God speed You!

 

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 1012 13 następna »